11°C mgła

385 zgłoszeń dotyczących dzikich zwierząt na Białołęce - Eko Patrol podsumował półrocze

W pierwszym półroczu tego roku straż miejska odnotowała aż 2 tys. 758 zdarzeń dotyczących zwierzyny dziko żyjącej. Z tej liczby aż 385 przypadków wpłynęło z Białołęki. To 14 procent w skali całego miasta. Więcej, bo 20 proc. miał tylko Wawer.

Agamy, bażanty, świnki wietnamskie, jastrzębie, łosie, a nawet kozy – to m. in. obecność tych zwierząt na ulicach stolicy zgłaszali strażnikom warszawiacy w minionym półroczu. To były pracowite miesiące, podczas których padł rekord w liczbie zgłoszeń – do straży miejskiej wpłynęło ich ponad 20 tys. Prośba o pomoc zwierzętom, które znalazły się w tarapatach, wpływała średnio co 13 minut. Ogółem odłowiono ponad 5,5 tys. zwierząt.

 - Choć przeciętny warszawiak nie zdaje sobie z tego sprawy, to każdego dnia funkcjonariusze podejmują dziesiątki interwencji, ratując zdrowie i życie zwierząt, które bez pomocy człowieka nie poradziłyby sobie w miejskiej dżungli. Są to zarówno zwierzęta bezdomne, dziko żyjące jak i te, które uciekły swoim właścicielom – psy, koty, zwierzęta leśne czy gatunki egzotyczne - informuje straż miejska i podaje dokładne liczby.

 W pierwszym półroczu straż miejska odnotowała aż 2 758 zdarzeń dotyczących zwierzyny dziko żyjącej, która znalazła się na terenach zurbanizowanych. To aż o 34% więcej niż w ubiegłym roku. Ponad 2 tys. zdarzeń dotyczyło przemieszczających się po terenach miejskich dzików, ponad 160 interwencji związanych było z sarnami, ponad 100 z łosiami, kolejnych 500 przypadków w związku z wystąpieniem drobnej zwierzyny leśnej (lisy, kuny, borsuki, bobry, zające). 

 W I półroczu 2017 r. strażnicy miejscy odnotowali ponad 15 tys. zdarzeń dotyczących zwierząt. Najwięcej zdarzeń dotyczyło psów (5923), ptaków (3443) oraz zwierzyny dziko żyjącej (2758). Najczęściej interweniowano na terenie Mokotowa (1569), Wawra (1520), Pragi Południe (1394) oraz Białołęki (1375). Najmniej zdarzeń odnotowano na terenie: Rembertowa - 246, Wesołej – 266 i Ursusa – 289.

Najwięcej zwierząt, aż 33%, zostało przekazanych do ogrodu zoologicznego. Z Ptasiego Azylu warszawskiego ZOO strażnicy miejscy odbierali również zwierzęta, które przeszły rekonwalescencję i wypuszczali je do środowiska naturalnego.

Funkcjonariusze stale współpracują ze Schroniskiem dla Bezdomnych zwierząt „Na Paluchu”, gdzie w pierwszym półroczu 2017 r. przekazali blisko 1,5 tys. zwierząt (26%). Były to przede wszystkim niezaczipowane, błąkające się po mieście psy, trafiały tam również koty.

Niestety tylko 8% zwierząt – dzięki wszczepionym czipom – zostało przekazanych bezpośrednio właścicielowi.

- Wciąż zbyt wiele psów, których wygląd i stan wskazuje, że nie są bezdomne, musimy odwozić do schroniska zamiast oddawać w ręce właścicieli. Wszystko przez to, że nie mają wszczepionych czipów z danymi, które umożliwiłyby ustalenie właściciela i szybki powrót zwierzęcia do domu. Zdarza się również, że informacje dot. właścicieli znajdujące się w bazach danych nie były aktualizowane od lat lub też zostały przez właściciela zwierzęcia zastrzeżone. Mając na uwadze własny spokój oraz bezpieczeństwo czworonoga, radzimy aby poddać pupila elektronicznemu znakowaniumówi Agata Bitnerowska z Referatu ds. Ekologicznych Straży Miejskiej m. st. Warszawy.

 Ponad 1 tys. zwierząt (19%), które nie potrzebowały specjalistycznej pomocy, wypuszczono bezpośrednio do środowiska naturalnego

 

 

 

 

źródło: Straż Miejska

385 zgłoszeń dotyczących dzikich zwierząt na Białołęce - Eko Patrol podsumował półrocze komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na iBialoleka.pl