24°C bezchmurnie

Mordor na Białołęce – czy to możliwe?

Inwestycje, Mordor Białołęce możliwe - zdjęcie, fotografia

Wielu mieszkańców dzielnicy codziennie przemierza stołeczne ulice by dotrzeć na odległy Mokotów do pracy. Zagłębie biurowców jest bardzo daleko, jednak dla wielu to jedyna możliwość znalezienia pracy, której na samej Białołęce po prostu nie ma. Marzeniem byłoby stworzenie mini Mordoru, w którym znalazłoby się wiele miejsc pracy.

Oczywiście, nikt nie chce zagłębia biurowców w sąsiedztwie swojego domu, ale mamy w dzielnicy teren, który na takie inwestycje idealnie się nadaje. O czym mowa? O straszących dzisiaj terenach po Fabryce Domów przy Myśliborskiej. Jakiś czas temu hiszpański deweloper planował tu budowę miasteczka. Miało być tak pięknie...Finalnie firma, która chciała inwestować upadła i nie zrobiono nic, by terenowi po Fabryce Domów nadać drugie życie.

Teraz temat powrócił za sprawą Stowarzyszenia Razem dla Białołęki. Co może powstać na tym rozległym, dzisiaj zaniedbanym terenie? Pomysłów jest kilka, jednym z nich rekreacja czy sport, ale też lokalne centrum biurowo-finansowe z możliwością lokalizacji inkubatorów przedsiębiorczości i technologii innowacyjnych, czy instytucji badawczych.

- Każdy z nas jadąc codziennie mostem do pracy być może zadawał sobie pytanie, czy miejsca pracy, do których jedzie np. na Służewiec nie mogłyby powstać u nas? Lokalizacja jest w zasięgu ręki, pod warunkiem, że tereny pofabryczne zostaną zrewitalizowane, podobnie jak nastąpiło przekształcenie Służewca Przemysłowego w biurowy, tzw. „Mordor” - – mówi radny Wojciech Tumasz ze Stowarzyszenia RdB. .

Tumasz podkreśla, że obecne, ogólne wytyczne zagospodarowania terenu (Studium Uwarunkowań… z 2006 r.) dają możliwości, ale na przeszkodzie stworzenia centrum biurowo-finansowego na wzór służewieckiego centrum biurowego stoją ograniczenia w zabudowie.

Teraz jest czas, by pomyśleć o wprowadzeniu zmian w Studium. Trzeba zwiększyć wysokości zabudowy w tym rejonie do 20 m. To przyspieszyłoby pozyskanie inwestorów na zagospodarowanie tego terenu z korzyścią dla mieszkańców. Nowe miejsca w biurach i firmach o innym profilu działalności po drugiej stronie trasy, a nie daleko w centrum, czy na Mokotowie to możliwa przyszłość.

- Mieszkańcy dzielnicy nie musieliby codziennie długo jeździć do pracy i z powrotem, tylko mogliby jechać do Fabryki Domów w nowej postaci, która niegdyś planowana jako sztandarowa inwestycja socjalizmu, mająca spełnić sen o północnej dzielnicy mieszkaniowej Warszawy z wielkiej płyty, ponownie przysłużyłaby się do rozwoju Białołęki, zamiast być kulą u nogi – dodaje radny.

 

 

foto: RdB

 

  •  

Mordor na Białołęce – czy to możliwe? komentarze opinie

  • gość 2018-04-30 10:21:50

    Powielanie największego błędu urbanistycznego jakim jest MORDOR, nawet w wersji mniejszej jest BŁĘDEM. Uważam, że biurowce powinny być wpisywane pomiędzy blokami mieszkalnymi. Nie powielajmy błędu, którego ŻADNA KOMUNIKACJA MIEJSKA nie będzie w stanie obsłużyć. Nie twórzmy kolejnego potworka, w którym po 18-tej hula tylko wiatr i papierki po hot-dogach.

  • gość 2018-04-30 13:34:41

    obecnie w tym rejonie zabudowy mieszkalnej nie brakuje, założenie by stworzyć miejsca pracy w dzielnicy jest genialne, wystarczy by tylko część mieszkańców nie musiała dojeżdżać np.: na Mokotów i już to będzie olbrzymia wartość dodana. Może być świetnie, trzeba to tylko dobrze zaplanować. Biurowce, skwery i infrastruktura drogowa - nic nie stoi na przeszkodzie by w sezonie wiosna - jesień mieszkańcy np. : dojeżdżali na rowerach. Czas zadbać o jakość powietrza, o estetykę miasta i dzielnicy.

  • Gość z białołęki bliskiej cent - niezalogowany 2018-05-02 19:46:00

    wszyscy którzy muszą dojechać w ten rejon, mówią, że to zadupie, więc nie wiem jakie to bliskie centrum, halo ! Odejmijcie sobie miejsca pracy planowane, od tych które już tam są, wyjdzie wam setki na minusie, a terenów pod blokowiska to chyba nie brakuje na Białołęce blisko centrum. Ha Ha, dewenloperek dobrze działa !

  • Gość - niezalogowany 2018-05-15 13:04:16

    I całe Tarcho stanie bo brak dróg dojazdowych które obsłużą rzekę aut . Most i tak zapchany w godzinach szczytu stanie całkowicie. Pozostałe dwie wąskie drużki nie dają już rady przepuścić rozlewajacych się fal samochodów. Podsumowując najpierw drogi, metro , i inne a potem biurowce bo inaczej to pomysł z du#y.

Dodajesz jako: Zaloguj się