Ogromne zamieszanie, a może nawet i panikę wywołała sytuacja w jednym z przedszkoli na Białołęce. Wykryto ognisko gruźlicy.
O tym, że zaginął pan Adam Oświęciński, pisaliśmy parę dni temu. Informowaliśmy również o przebudowie ważnej ulicy, a także na temat wycieku gazu. Wcześniej przypominaliśmy o wielkiej inwestycji mieszkaniowej na terenie naszej pięknej dzielnicy.
Tymczasem w jednym z białołęckich przedszkoli - jak się okazuje - wykryto ognisko... gruźlicy. Tak, dobrze przeczytaliście. Informację o sytuacji pierwsza opisała Wirtualna Polska. Chorobę - w formie prątkującej - rozpoznano u pracownicy placówki. Później sanepid rozpoczął badania dzieci, które miały kontakt z kobietą.
Jak pisał Miejski Reporter - zgodnie ze stanem na 7 sierpnia 2026 roku - u jednego dziecka potwierdzono gruźlicę płuc w postaci nieprątkującej, natomiast u trojga kolejnych wykryto utajone zakażenie prątkiem gruźlicy. Sanepid wciąż prowadzi dochodzenie epidemiologiczne. W sumie, z tego co na razie wiemy i zostało przekazane w rozmowie z MP, sanepid przekazał listę 24 dzieci Mazowieckiemu Centrum Leczenia Chorób Płuc i Gruźlicy w Otwocku.
Zobacz także:
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze