17°C bezchmurnie

Policja wyjaśni wycinkę drzew w której mogły zginąć pisklęta

W ramach modernizacji Zdziarskiej (przebudowa mostu nad rzeką Długą i budowa ronda Zdziarska/Kąty Grodziskie) wycięto ok. 0,5 ha lasu olchowego. Jest okres lęgowy więc mogły zginąć pisklęta. Dzięki jednej ze Wspólnot udało się  uratować dwa maleńkie Dzięcioły Czerwone. Kto dopuścił do tej wycinki w porze kiedy maleńkie ptaki są w gniazdach? Zapytaliśmy o to Urząd Dzielnicy. W imieniu białołęckiego ratusza wyjaśnia Marzena Gawkowska:

W poniedziałek zostało wysłane na policję zawiadomienie o możliwości popełnienia wykroczenia polegającego na naruszeniu rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 16 grudnia 2016 r. w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt (Dz. U. z 2016 r. poz. 2183).

W tym przypadku policja jest organem, który - po przeprowadzeniu postępowania - może ukarać winne osoby bądź skierować sprawę do sądu w związku z art. 131 ust. 14 ustawy dnia 16 kwietnia  2004r. o ochronie przyrody (Dz.U. 2018 poz. 142) – kto bez zezwolenia lub wbrew jego warunkom narusza zakazy w stosunku do roślin, zwierząt lub grzybów objętych ochroną gatunkową podlega karze aresztu albo grzywny. Zgodnie z art. 132 ww. ustawy, orzekanie w ww. sprawach, następuje na podstawie przepisów Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia.

Wycinka została wykonana w ramach inwestycji - budowa półturbinowego ronda oraz mostu na rzece Długiej w ciągu ulicy Zdziarskiej. W połowie marca uzyskaliśmy pozwolenie na budowę dla tej inwestycji w trybie specustawy drogowej. Zgoda na wycinkę jest częścią pozwolenia na budowę (tzw. ZRiD-u, czyli Zezwolenia na Realizację Inwestycji Drogowej). Jeśli jednak wycinka jest prowadzona w okresie lęgowym – pozwolenie na budowę wydane w tym trybie nie zwalnia z konieczności sprawdzenia, czy na drzewach nie ma siedlisk ptaków. Do weryfikacji drzew pod tym kątem był zobowiązany wykonawca, który powinien dysponować dokumentacją, potwierdzająca fakt, że nie ma przeciwwskazań do wycinki. Zgodnie z zapisami zawartej umowy do jego zadań należało ponadto: „w przypadku prowadzenia wycinki w okresie lęgowym – jeżeli zajdzie taka konieczność uzyskanie wymaganego zezwolenia ( w tym opracowania oraz złożenie stosownego i kompletnego wniosku o wydanie zezwolenia Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska na wykonanie czynności zakazanych wobec gatunków dziko występujących zwierząt objętych ochroną oraz zapewnienie nadzoru ornitologicznego)”.

W poniedziałek w trybie pilnym wykonawca został wezwany do wyjaśnienia zaistniałej sytuacji. Jego przedstawiciel poinformował, że przed przystąpieniem do usuwania drzew wszystkie zostały szczegółowo obejrzane przez komisję składającą się z czterech osób: kierownika budowy, kierownika robót drogowych, inspektora nadzoru robót drogowych oraz inspektora nadzoru terenów zieleni.  Z relacji przedstawiciela wykonawcy wynika, że komisja nie znalazła siedlisk ptaków, dlatego przystąpiono do wycinki. Pisemne wyjaśnienia wraz z protokołem pracy komisji, dokonującej weryfikacji drzew pod kątem siedlisk ptaków, mają trafić do Urzędu Dzielnicy jeszcze dziś.

Skontaktowaliśmy się też z ptasim azylem warszawskiego ogrodu zoologicznego, gdzie zostały przewiezione dzięcioły znalezione w niedzielę w miejscu wycinki. Ich stan jest dobry, nie mają żadnych złamań. Pracownicy zoo karmią ptaki i planują je niebawem wypuścić na wolność.

 

Fot. Slav Ecky na FB grupie Zielona Białołęka - platforma sąsiedzka

Policja wyjaśni wycinkę drzew w której mogły zginąć pisklęta komentarze opinie

  • gość 2018-06-06 07:06:02

    pisklęta ważniejsze niż ludzie. ile wypadków wydarzyło się na tym pseudo skrzyżowaniu. brak chodnika oświetlenia, dzieci do szkoły chodzą ulicą po kilkaset metrów a wy zajmujecie się pisklakami. ta inwestycja jest niezbędna.

  • gość 2018-06-06 19:16:53

    zgadzam się z powyższym.

  • Gość - niezalogowany 2018-06-07 11:53:09

    Miej świadomość że ty mieszkasz u nich a nie oni u ciebie dla tego trzeba myśleć co się robi przy takich inwestycjach

Dodajesz jako: Zaloguj się