Policyjny pościg na Pradze-Północ był wynikiem niezatrzymania się do kontroli przez kierowcę opla. Powody były "proste" i szybko wyszły na jaw.
Akcja na Pradze-Północ...
Sobotni pościg rozpoczął się kilka minut po 20.00, przy ul. Ratuszowej. Wtedy też kierowca opla nie zareagował na policyjne sygnały do zatrzymania samochodu i zaczął uciekać ulicami Pragi Północ, łamiąc szereg przepisów drogowych i stwarzając zagrożenie dla innych uczestników.
Północnoprascy wywiadowcy, drogą radiową przekazali informację innym załogom, o prowadzonych działaniach i na bieżąco informowali, o kierunku ucieczki kierującego oplem.
Uciekający, przy ulicy Rzeszotarskiej porzucił auto i kontynuował ucieczkę pieszo. Policjanci bardzo szybko dogonili go i zatrzymali.
39-letni obywatel Ukrainy był pijany. Przyznał się, że wypił wysokoprocentowy alkohol. Wyjaśnił również, że uciekał, bo ma sądowy dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, co mundurowi potwierdzili, sprawdzając jego dane w policyjnym systemie. Zakaz ten był orzeczony przez otwocki sąd, pod koniec grudnia 2024 r. Jak się jednak okazało, mężczyzna we wcześniejszych latach, również miał orzeczone zakazy prowadzenia pojazdów, na określony czas, ze względu na podobne okoliczności.
Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego wezwani na miejsce, wykonali 39-latkowi test na zawartość narkotyków w organizmie. Jego Opel został zholowany na policyjny parking. Mężczyzna trafił do północnopraskiej komendy. Badanie alkomatem wykazało, że miał prawie 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Zarzuty, jakie dochodzeniowcy przedstawili mu w tym postępowaniu, dotyczą niezatrzymania się do policyjnej kontroli oraz jazdę w stanie nietrzeźwości i pomimo orzeczonego przez sąd dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Za te przestępstwa, obywatelowi Ukrainy grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Policjanci przekazali mężczyznę do dyspozycji sądu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze