Recydywista zaatakował i ranił nożem 49-letniego mężczyznę. Po ataku uciekł z miejsca zdarzenia na Pradze-Północ.
Informację o tym niebezpiecznym zdarzeniu, do którego doszło w ubiegły wtorek przy ulicy Stalowej na Pradze-Północ, policjanci z północnopraskiej patrolówki otrzymali kilka minut po 15.00. Na miejscu mundurowi zastali mężczyznę z raną skroni. 49-latek wyjaśnił, że usłyszał, jak jego kolega z pracy szarpie się z nieznanym mężczyzną. Gdy stanął w jego obronie, został zaatakowany nożem. Agresywny napastnik po tym ataku uciekł. Rannym 49-latkiem zajęli się świadkowie. Mężczyzna został przewieziony karetką do szpitala.
Policjanci rozpytali obecnych na miejscu pracowników. Jeden z nich wyjaśnił, że agresywny mężczyzna zaczepiał inne osoby, jego bez przyczyny zaatakował i wyzywał oraz groził mu.
Mundurowi bardzo szybko dotarli do innych świadków tego zdarzenia. Dzięki ich współpracy, ustalili rysopis napastnika i kierunek jego ucieczki. Rozpoczęli poszukiwania. Do działań tych zaangażowali policyjnego przewodnika z psem tropiącym.
W miejscu zdarzenia policjanci wykonali szereg czynności procesowych związanych z zabezpieczeniem śladów i nagrań z kamer monitoringu. Inna policyjna załoga prowadziła ustalenia dotyczące stanu zdrowia hospitalizowanego mężczyzny. Okazało się, że stan 49-latka jest bardzo ciężki i mężczyzna wymaga profesjonalnej opieki medycznej.
Dzięki błyskawicznej koordynacji działań, policjanci ustalili tożsamość poszukiwanego mężczyzny i jego adres zamieszkania. W trakcie przeszukania wytypowanego lokalu znaleźli narkotyki. Okazało się, że 39-latek w zeszłym roku opuścił areszt śledczy, w którym odbywał dwuletni wyrok za przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu. To był jego kolejny pobyt w areszcie.
Dwa dni potem, w mieszkaniu na Targówku, kryminalni zatrzymali ukrywającego się tam 39-latka. Do tej akcji zaangażowali strażaków. W drugim pokoju mundurowi znaleźli ukrywającego się pod kołdrą 17-letniego obywatela Ukrainy. W trakcie przeszukania lokalu policjanci znaleźli poporcjowane narkotyki, do posiadania których przyznał się obywatel Ukrainy, dwie wagi elektroniczne i prawie 50 tysięcy złotych. Młodego mężczyznę również zatrzymali.
Zebrany w sprawie 39 i 17-latka materiał procesowy policjanci przekazali do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Praga Północ. W ramach wszczętego śledztwa, prokurator przedstawił 39-latkowi zarzuty dotyczące spowodowania u 49-latka ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, działając w warunkach recydywy, kierowania gróźb karalnych wobec innego pracownika oraz posiadania narkotyków. Za te przestępstwa mężczyźnie grozi kara nawet 30 lat więzienia. Prokurator zawnioskował do sądu o jego tymczasowe aresztowanie. Sąd ten wniosek uwzględnił.
17-latek naraził się natomiast na zarzut dotyczący posiadania znacznej ilości środków odurzających i substancji psychotropowych, za co grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. Decyzją prokuratora został objęty policyjnym dozorem.
Zobacz także:
Zobacz także:
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze