Zignorowała znak B-1 i wjechała tam, gdzie obowiązywał zakaz ruchu. To był dopiero początek jej problemów. Interwencja na Pradze-Północ.
W czwartek, patrol z VI Oddziału Terenowego otrzymał zlecenie udania się na ulicę Linneusza na Pradze-Północ. Po przybyciu na miejsce strażnicy zauważyli samochód marki Renault zaparkowany za znakiem B-1. Pojazd miał włączony silnik, a za kierownicą siedziała 43-letnia kobieta.
Podczas wstępnego rozpytania kobieta oświadczyła, że zaparkowała samochód chwilę wcześniej, a silnika nie wyłączyła, ponieważ ma problemy z akumulatorem. W trakcie rozmowy kierująca była wyraźnie zmieszana i zdenerwowana. Strażnicy poinformowali ją o popełnieniu wykroczenia z art. 92 § 1 Kodeksu wykroczeń. W trakcie legitymowania funkcjonariusze zauważyli na siedzeniu pasażera puste puszki po piwie oraz wyczuli zapach alkoholu.
Na pytanie, czy tego dnia spożywała alkohol, 43-latka odpowiedziała, że nie. Jej nerwowe zachowanie wzbudziło jednak podejrzenia strażników. W związku z tym na miejsce wezwano patrol Policji. Badanie alkomatem potwierdziło podejrzenia funkcjonariuszy. Kierująca „wydmuchała” prawie 1 promil alkoholu. 43-latka została zatrzymana przez policjantów i przewieziona do KRP VI, gdzie prowadzone były dalsze czynności. Samochodem zajęła się powiadomiona o sytuacji córka.
Zobacz także:
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze