"Okazja czyni złodzieja" - to przysłowie pasuje do sprawy, która dzięki działaniom policjantów z KRP na Pradze-Północ miała szczęśliwy finał.
We wtorek, przed 20.00 do policjantów z KRP na Pradze-Północ dotarła informacja o kradzieży roweru. Pod wskazanym w zgłoszeniu dyskontem, przy ul. Kijowskiej, czekała jego właścicielka.
Kobieta wyjaśniła, że niezabezpieczony rower pozostawiła na kilka minut, przed sklepem. Gdy wyszła, już go nie było. Nie widziała też mężczyzny, który wcześniej mu się przyglądał.
Policjanci wykonali na miejscu szereg ustaleń, również wśród ochrony sklepu. Dzięki sprawnym działaniom, we współpracy z mężem pokrzywdzonej, bardzo szybko zatrzymali mężczyznę, który jechał skradzionym rowerem. 33-letni obywatel Ukrainy wyjaśnił, że rower dostał od znajomego i miał zamiar go zastawić w lombardzie. Idąc tym tropem, policjanci zatrzymali jego 47-letniego rodaka. Kobieta rozpoznała go. Poinformowana przez policjantów o dalszych możliwościach prawnych, złożyła w tej sprawie zawiadomienie. Wartość roweru wyceniła na 1300 złotych. Kobieta opuściła mury komendy razem z odzyskanym rowerem.
Obywatele Ukrainy trafili do północnopraskiej izby zatrzymań. Byli pod wpływem alkoholu. Następnego dnia, dochodzeniowcy przedstawili im zarzuty w tej sprawie. 47-latek odpowie za kradzież roweru, zaś jego 33-letni rodak za paserstwo. Obu grozi kara do 5 lat pobawienia wolności. Nadzór nad czynnościami wykonywanymi w tym postępowaniu prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Północ.
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze