Kilka dni temu, tuż przed 18.00, policjanci z komisariatu na Targówku otrzymali zgłoszenie dotyczące kradzieży. Szczegóły w tekście.
O 11-latku, który został potrącony, gdy jechał na hulajnodze elektrycznej - pisaliśmy. Informowaliśmy również na temat rowerzystki potrąconej przed Galerią Północną. Wcześniej wspominaliśmy o kierowcy, który wtargnął pod jeden z tramwajów.
Tymczasem kilka dni temu, policjanci z komisariatu na Targówku otrzymali zgłoszenie dotyczące kradzieży w lokalnym sklepie. Na miejscu mundurowi ustalili, że jeden z klientów, stojący w kolejce do kasy, wykorzystał moment, gdy kasjerka otworzyła kasetkę z utargiem i zabrał z niej gotówkę. Mimo reakcji pracownicy i innego klienta, mężczyzna uciekł.
Kierownik sklepu, który zjawił się na miejscu, odtworzył zapis z kamery monitoringu i od razu rozpoznał na nim mieszkańca Targówka. Jak się okazało, mężczyzna ten, niespełna dwie godziny wcześniej, kupował alkohol w tym sklepie.
Policjanci, znając jego dane i rysopis, ruszyli na jego poszukiwania. Niedługo potem, dzięki wspólnym działaniom z personelem sklepu, zatrzymali 41-latka. Mężczyzna w kajdankach trafił do komisariatu. Badanie alkomatem wykazało, że miał dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Przez noc trzeźwiał w policyjnej izbie zatrzymań. Policjanci przyjęli zeznania od świadków. Okazało się, że łupem mężczyzny padło 840 złotych.
Następnego dnia, dochodzeniowcy przedstawili 41-latkowi zarzut kradzieży szczególnie zuchwałej, za co grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. O wysokości kary dla mężczyzny zdecyduje sąd. Nadzór nad czynnościami wykonywanymi w tym postępowaniu sprawuje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Północ.
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze