24°C bezchmurnie

Ogrody Mehoffera - niekończąca się historia

Zieleń, Ogrody Mehoffera niekończąca historia - zdjęcie, fotografia

Ogrody Mehoffera – temat który budzi wiele emocji od długiego już czasu. Zadrzewiona, urokliwa miejska działka u zbiegu Mehoffera i Strumykowej aż prosi się o przekształcenie jej w park. Wystarczyłoby naprawdę niewiele – jakieś alejki, kilka ławek – miejsce do odpoczynku wśród zieleni.

Tak mogłoby być i jeszcze niedawno (kolejny raz) na to się zapowiadało. Jest znowu zmiana planów…

Michał Salamon, który do Budżetu Partycypacyjnego 2017 zgłosił projekt o nazwie „Ogrody Mehoffera” nie kryje rozżalenia. Przypomnijmy – okazało się jednak, że skwer (park to zbyt duże słowo) powstanie, ale na sąsiedniej działce gdzie nie ma drzew. Zadrzewiona będzie sprzedana pod zabudowę. Projekt wygrał i wtedy nagle okazało się, że drzew i na sąsiedniej działce posadzić nie można, bo są tam kolektory ściekowe (nie można nad nimi sadzić drzew). To było rok temu. Później Dzielnica zapewniła, że pomoże w utworzeniu parku i w BP 2019 mamy znowu projekt zakładający utworzenie Ogrodów Mehoffera i znowu wielkie zaskoczenie.

- Okazało się, że dzielnica nas oszukała i nie przeznaczy działki zadrzewionej pod park. Obiecywała konsultacje z Zarządem Zieleni i to w oficjalnych pismach. Na spotkaniu weryfikacyjnym projektów zgłoszonych w tej edycji BP, który odbył się w tą niedzielę, dzielnica wyraziła zgodę na realizację projektu Ogrodów Mehoffera. Okroiła znowu działki które projekt obejmował. Dokładnie tak samo było 2 lata temu. Nie wyrazili zgody na działkach na których rosną drzewa – tłumaczy Michał Salamon i dodaje, że jest oficjalne pismo z dzielnicy że zrezygnowano ze sprzedaży tych działek i ze będą konsultacje społeczne razem z Zarządem Zieleni. I dochodzimy do sedna całej sprawy. „Zielony Tarchomin” zapytał ZZ co wie o zadrzewionym terenie.

- Z tego co wiemy to będzie zmiana miejscowego planu zagospodarowania dla tej przestrzeni. Celem tego jest zbudowanie na tym terenie ośrodka oświatowego – informuje Zarząd Zieleni, a Michał Salamon zastanawia się, że prawdopodobnie na zadrzewionej działce powstanie przedszkole. To zaś oznacza jedno – niemal 200 okazałych drzew zostanie ścięte... - Co jeszcze szokuje w tej sprawie? Zarząd Zieleni ma się wypowiadać w kwestii obiektu oświatowego? Chyba nie te kompetencje...

 


Ogrody Mehoffera - niekończąca się historia komentarze opinie

  • gość 2018-03-09 10:35:20

    Tylko nie kolejne przedszkole! Przecież jest przedszkole 300 m dalej przy skrzyżowaniu Strumykowej i Książkowej. I to duże, ostatnio rozbudowane. Przedszkola to są najbardziej potrzebne przy najszybciej teraz rozbudowywanych obszarach typu Winnica, Marywilska, Kowalczyka, a nie na Tarchominie Nowodworach. Tutaj gdzie się człowiek nie obróci to jakieś przedszkole.

  • Zygmunt - niezalogowany 2018-03-15 15:06:16

    To jest sen wariata. Ile oni chcą upchnąć ludzi w tej dzielnicy? Ponoć między Światowida a Strumykową mają być bloki a na działce przy Świderskiej obok wału kolejna szkoła... Jedyna nadzieja, że Ukraińcy ruszą do Niemiec... Białołęka zielona farbą na elewacjach budynków. Pora sprzedać mieszkanie i wyjechać byle dalej z tego kołchozu.

Dodajesz jako: Zaloguj się