24°C bezchmurnie

OSP Białołęka z wozem strażackim! Ochotnicy sami spełniają swoje marzenia...

Ochotniacza Straż Pożarna na Białołęce ma w końcu swój wymarzony wóz bojowy. Samochód to STAR 244 GBA 2.5/16 z 1974 roku. Posiada zbiornik 2500 litrów wody, 6 miejsc dla załogi, napęd 4x4, działko wodno-pianowe itp. Taki prezent od Mikołaja tuż przed świętami dostała nasza OSP. Niestety, kolejny raz ochotnicy musieli sami zadbać o spełnienie swoich marzeń. 

- Duma strażaków rozpiera, że kupiliśmy samochód sami z własnych funduszy. Ale przykro nam, że urząd nie pomaga nam w niczym - mówi prezes Krzysztof Budek. - Większość funduszy zebraliśmy sami. Ze szkoleń z pierwszej pomocy i ppoż, z internetowej zrzutki i ze środków wlasnych. Dodatkowo udało się pozyskać pomoc w postaci darowizny od fundacji PKO BP na doposażenie. Wóz bedzie nam służył przede wszystkim do szkoleń, ćwiczeń i pokazów. Ale docelowo chcemy żeby służył w działaniach ratowniczo-gaśniczych - podkreśla.

Niestety, wciąż nie udało się pozyskac terenu pod strażnicę. O całej sprawie pisaliśmy ponad rok temu. Od tamtej pory nie zmieniło się nic...

OSP Białołęka z wozem strażackim! Ochotnicy sami spełniają swoje marzenia... komentarze opinie

  • Strażak OSP R - niezalogowany 2017-12-27 16:36:47

    Bardzo cieszy mnie ta wiadomość. Im więcej s. ochotników w Warszawie tym lepiej dla jej mieszkańców ;) Powodzenia w dalszej działalności!

  • Gość - niezalogowany 2017-12-28 12:37:54

    Taki sam stał w muzeum motoryzacji.... a tego to chyba w cenie złomu kupili... właściciel płakał jak sprzedawał. .. ze szczęścia :)

  • Gość - niezalogowany 2017-12-28 12:47:58

    U prezesa na podwórku będzie stał. .. albo pod sklepem tak jak pomazana karetka.... bedzie mial czym z zona i dziecmi na zakupy jechać straż ? Jaka straż. . ani terenu ... budynku.... ludzie ubrań nie mają, sprzętu tez nie. ...

  • Gość - niezalogowany 2017-12-30 19:26:18

    Jeśli "ktoś" próbuje oczernić jednostkę OSP bo do niej już nie należy to mu się to nie uda. Auto nie zostało kupione na złomie, i nikt nie płakał jak je sprzedawał.

  • Gość - niezalogowany 2017-12-30 20:39:53

    "Ktoś " jak to zostało określone nie należał, nie należy i nie ma takiego zamiaru to po pierwsze , po drugie jest mieszkańcem tego samego osiedla co "pan" oraz po trzecie jednostka ma teren.. budynek siły i środki. . A z tego co widać na mapce która jest na funpage na fb. mieści się na terenie osiedla gdzie nie ma miejsca na budę dla psa, że o koszarach nie wspomnę. .. :(

  • Gość - niezalogowany 2017-12-31 09:49:32

    Jak widać staramy się pozyskać sprzęt na własną rękę. Obecny adres nie jest adresem wiążącym, jest to adres tymczasowy. Od kilku lat staramy się pozyskać teren od dzielnicy. Niestety obecna sytuacja w dzielnicy nam tego nie ułatwia. Szkolimy strażaków, jesteśmy w trakcie pozyskiwania środków na doposażenie samochodu. Nie siedzimy i nie czekamy na gotowe.

  • Gość - niezalogowany 2018-01-03 08:43:32

    A może wśród mieszkańców dzielnicy zrobić referendum, zadać pytanie czy chcą mieć osp ? I ze swoich podatków dokładać do jej utrzymania ? Na terenie są dwie jednostki i dwie kolejne w okolicach , które mogą pomóc w sytuacji kryzysowej.. ja jestem na NIE, są ważniejsze kwestie do rozpatrzenia...

  • Gość - niezalogowany 2018-01-09 18:27:44

    A ja jestem na tak! Pozdrawiam wszystkich społeczników z Białołęki. Tak trzymać! Zamiast cieszyć się że są ludzie którzy chcą działać na rzecz społeczeństwa to narzekają. Jak zacznie im się palić koło d... to przybiegną pierwsi ;) Psy szczekają a karawana jedzie dalej ;)

  • Gość - niezalogowany 2018-01-10 03:24:52

    Zadzwonię raczej do ludzi, którzy a- posiadają wiedzę, doświadczenie i umiejętności. .. b- są gotowi wyjechać na pomoc w ciągu kilku minut a nie trzeba ich zbierać po Warszawie. ... c- posiadają dobrej klasy sprzęt i środki potrzebne do udzielenia pomocy związanej ze zdarzeniami.... A i z jazdą tej karawany też bym nie przesadzał. .. najpierw trzeba zabytek zarejestrować, ubezpieczyć. .. zatankować. ... no i coś włożyć do środka, jakieś węże, narzędzia.

  • Gość - niezalogowany 2018-01-12 12:20:02

    Slyszelismy tez o ciekawych praktykach w tej " straży " np. Ludzie którzy są innego zdania niż "pan prezes " jego żona czy przyjaciel, który notabene nie pokazywał się dłuższy czas na zebraniach nagle ma więcej do powiedzenia niż ludzie którzy aktywnie działali. .. byli na każdym spotkaniu, próbowali coś załatwiać. .. Ci ludzie zostali ponoć usunięci decyzja walnego zgromadzenia... ( takie zebranie się nie odbyło od ubiegłego roku... ) zostali usunięci jednoosobową decyzją prezesa, który się obraził za to ze ktos ośmielił się powiedzieć kilka gorzkich słów prawdy i mieć inne zdanie w wielu kwestiach... Taka to jest wspaniała ta straż ...

  • Gość - niezalogowany 2018-01-19 06:20:23

    Jeszcze mundury "morro" jak w latach 80 XX w. Szare metalowe kaski... pasy z toporkiem i jest grupa rekonstrukcji historycznej jak ta lala.... :D

  • daniel - niezalogowany 2018-01-26 12:31:07

    Czytać się nie chce tych smętów. I ta odwaga komentujących :) Hahaa. Stowarzyszenie typu OSP nie musi pytać społeczności - czy mogą lub nie mogą. Żal mi - i życzę zdrowia, szczęścia obyście nie potrzebowali pomocy druhów z OSP Białołęka

  • Ggość - niezalogowany 2018-02-03 16:07:15

    "Niech się rozwijają nasze Ochotnicze Straże" ;) B.Ch.

  • gość 2018-02-18 20:51:57

    To nie OSP tylko prywatny folwark prezesa. Komisja rewizyjna tylko na papierze. Zarząd tylko na papierze, a składki członkowskie osobiście można wpłacić u małżonki prezesa. Nikt ich sumiennie nie rozlicza. Na walnym zebraniu nikt jeszcze nie słyszał odczytanego protokołu z posiedzenia komisji rewizyjnej a więc żadnej kontroli. Jednym słowem jednostka działa nie zgodnie z przepisami ustawy o OSP. Prezes to zagorzały przeciwnik członkostwa jednostki w ZOSP RP, pewnie boi się że ktoś ze związku mógł by się bliżej przyglądnąć jak działa. W normalnej OSP pozyskane mienie jest zazwyczaj mieniem komunalnym i nie jest używane przez członków do prywaty tak jak karetka z demobilu. Prezes pozyskał ją pewnie do rodzinnych wyjazdów bo wózek nie złożony się mieści. Mam nadzieję że samorząd nie da nigdy terenu, budynku ani kasy na prywatny folwark prezesa bo pieniędzy podatników nie wolno marnować. Dziwią mnie tylko ludzie którzy jeszcze w tym uczestniczą. I jeszcze ten star do parkowania pod chmurką. Jakoś nie widzę szybkiego wyjazdu na akcję pełnej obsady tego stara bo jak szybko zebrać 6 osób rozsianych po całej Warszawie, nawet z samej Białołęki ciężko by ich było zebrać w sensownym czasie, także pomoc żadna, a bez nędznych festynów dzielnica się obędzie. Resuscytacji dzieci w przedszkolu też ma kto uczyć.

  • gość 2018-03-06 18:05:11

    No to pojechałęś Gościu z prawdą o tym zgromadzeniu.... ciekawe czemu żaden przyjaciel prezesa i jego żony się nie odezwał ? panowie O. i N milczą jak zaklęci i nie staną w obronie państwa B......

  • Joanna Marcinkowska - niezalogowany 2018-03-26 11:50:56

    Jestem byłym już członkiem tejże OSP. Powodów dla których zostałam usunięta nie znam. Mam swoje podejrzenia, ale to tylko moje domysły wiec nie będę o nich pisać... Odniosę się do części zarzutów, ponieważ nie są one prawdziwe. Stowarzyszenie jak każde początkujące na pewno popełnia błędy. Nikt z nas nie jest doskonały i jeśli czegoś nie umiemy to niestety musimy się tego nauczyć. Oczywiście czasem brak było przejrzystości, szczególnie finansowej, ale wydaje mi się, ze to raczej z roztargnienia i braku doświadczenia właśnie. Nigdy nie uwierzę w złą wolę. Ciężko mi również uwierzyć w ten „prywatny folwark Prezesa”. Owszem robił czasem rzeczy mocno niepokojące, ale na pewno jednostka jest dla Niego na tyle ważna, że nie traktuje jej tylko dla siebie. Niestety myśle, że większość złych decyzji i niepotrzebnych problemów tworzy Jego małżonka, która za wszelka cena chce pokazać jak jest ważna. Wracając do kwestii samej jednostki... mimo tego jak zostałam potraktowana, ja i mój partner, mimo wyrzucenia nas, będę im kibicować. Jeśli tylko zamiast słuchać osób, które nie maja doświadczenia zaczną słuchać tych, którzy już to przerabiali to im się uda. Jeśli tylko Prezes zaufa innym, a nie tylko wybranej garstce przyjaciół... dadzą radę. I mimo wszystko właśnie tego im życzę... :)

  • Gość - niezalogowany 2018-04-16 09:21:12

    Juz wiem jak tłumaczy się skrót OSP RM.... OCZYWIŚCIE SAME PIKNIKI ROBIMY MAŁO :D

  • Mieszkaniec dzielnicy - niezalogowany 2018-04-21 11:39:22

    A wystawa sprzętu muzealnego i pokaż grupy rekonstrukcji strażackiej tez będzie ? Telewizję trwam trzeba zaprosić. .. żadna szanująca się stacja na ta żenadę nie przyjedzie..

Dodajesz jako: Zaloguj się